Stanowisko daje prawo do wydawania poleceń. Nie daje gwarancji, że ktoś pójdzie za nimi z przekonaniem. Tę różnicę zespół wyczuwa szybciej niż zarząd, zwykle już w pierwszych tygodniach.
Ludzie oceniają lidera poprzez jego decyzje, sposób komunikacji, zachowanie w wymagających sytuacjach oraz jakość składanych i realizowanych obietnic. Tytuł na wizytówce jest w tym zestawieniu najmniej ważny.
Zespół patrzy na to, jak decydujesz
Pracownicy rzadko pamiętają treść prezentacji strategicznej. Pamiętają za to, co szef zrobił, kiedy projekt się opóźnił, kiedy klient zażądał rabatu albo kiedy dwóch dyrektorów pokłóciło się o budżet. Takie momenty mówią o przywództwie więcej niż dziesięć wystąpień.
W rozmowach z liderami często wracamy do kilku prostych pytań. Czy ludzie wiedzą, według jakich zasad podejmujesz decyzje? Czy decyzja, raz ogłoszona, obowiązuje także wtedy, gdy robi się niewygodnie? Czy umiesz powiedzieć „jeszcze nie wiem, wrócę do was w czwartek”, a potem naprawdę wrócić w czwartek?
To ostatnie wygląda na drobiazg. Zaufanie bierze się jednak z dotrzymywania danego słowa, a to wymaga rozważnego składania obietnic. Lider, który obiecuje mniej i dowozi wszystko, ma w zespole większy kredyt niż ten, który obiecuje dużo i tłumaczy się z połowy.
Zwłoka też jest decyzją
Wielu menedżerów odkłada trudne decyzje w nadziei, że sytuacja sama się wyjaśni. Czasem się wyjaśnia. Częściej zespół wyciąga własny wniosek: tu nikt nie bierze odpowiedzialności. Konflikt, którego nikt nie rozstrzygnął, w końcu rozstrzyga się sam, zwykle kosztem najlepszych ludzi, bo to oni odchodzą pierwsi.
Szybkość nie jest tu celem. Ludzie potrzebują widzieć proces: co bierzesz pod uwagę, kogo pytasz i kiedy zamkniesz temat. Przewidywalność daje poczucie bezpieczeństwa nawet wtedy, gdy sama decyzja jest trudna.
Autorytet z nadania
Najtrudniej mają osoby, które dostały władzę, zanim zdążyły zbudować pozycję: nowy dyrektor z zewnątrz, menedżer awansowany ponad kolegów z zespołu, sukcesor w firmie rodzinnej. Pisałam o tym w „Pulsie Biznesu” przy okazji renomy lidera-sukcesora. Tytuł przychodzi w jeden dzień. Autorytet trzeba wypracować decyzja po decyzji.
W takiej sytuacji pierwsze decyzje warto podejmować w sprawach, które zespół od dawna uważa za ważne i nierozwiązane. Dobrze jest też jasno powiedzieć, co zostaje bez zmian. Obietnic na start lepiej składać mniej, niż się chce, bo każda niedotrzymana z pierwszych miesięcy będzie wracać latami.
Lider wyznacza standard. Reputacja organizacji zawsze zaczyna się od jakości przywództwa.
Pozycja lidera zaczyna się długo przed wydaniem pierwszego polecenia. Buduje się w każdej sytuacji, w której zespół sprawdza, czy słowa szefa coś znaczą.


